Gardenia – weekend na ogrodniczych targach w Poznaniu minął mi pracowicie: wydeptałam kilometry po halach, przegadałam długie chwile z wystawcami, wysłuchałam kilku godzin prelekcji, pokazów i dyskusji branżowych. W przerwie oddawałam się marzeniom o maszynach ogrodniczych: mechaniczne łopaty, niesamowite, ztuningowane roboquady, wielozadaniowe traktorki z komfortową kabiną dla operatora – klima i muza dobrej jakości przy pracy:) Uwielbiam ten zgiełk, ruch, biznesy, inspiracje. Przez trzy dni kilka tysięcy ludzi mówi tylko o zieleni.